Niestety po stokroć niestety
Wynajem aut kraków |aranżacja wnętrz |audiobooki
„Niestety, po stokroć niestety! Temu zdarzeniu nie mogło towarzyszyć uczucie strachu, zbyt było to nonsensowne! — Leon pamiętał, że patrząc w lufę, czuł tylko dyskomfort. Niewygodę ogłupienia, jeżeli można tak rzec. Trwało to dość długo, ale... ale o ile sobie przypominał i o ile teraz mógł to w głowie odtworzyć... jak gdyby uczuł się trochę ośmieszony A może w istocie i był ośmieszony. O... o... O.J — jęknął.
Fala moralnego katzejammeru, najgorsza odmiana glątwy, jaka jest możliwa, jakby chlusnęła mu w twarz — wydało mu się nagle, że wczoraj popełnił coś niehonorowego, że może przyłapano go niemal na nieuczciwości. Wstyd. Wstyd! O... o... Ale na stole w jego numerze stało jeszcze kilka butelek. Zerwał się więc i odkorkował cztery na raz. Szklanka jasnego piwa i czarnego porteru, jeszcze szklanka. 1 naraz, zastygły w obrzydliwym bezruchu, paradny hotelowy pokój ruszył w przestrzeń, jak gdyby był przyczepiony do lokomotywy. Uczuł się lepiej i wrócił do łóżka. Była taka upalną noc, że się przykrywał samym prześcieradłem. I co jeszcze i co... zapytywał się. Wtem znowu uniósł się na poduszkach... A niech cię! pomyślał.
Bo oto nagle zobaczył inny obraz
...Z tym samym podpułkownikiem już jest w najlepszej komitywie. Już obaj wstali od stołu i oto stoją we framudze wąskiego okna, zwróconego na ciemne warszawskie podwórko, nad którym jarzą się światełka innych wąskich okienek. Podpułkownik podsuwa ku niemu twarz. Coś mu mówi prawie szeptem. Łączy już ich wypity wspólnie Baczewski. Leon nic nie może zrozumieć. Co, co, że jak Wydało mu się jednak, że ułan mówi doń coś bardzo ważnego. Bo proszę zobaczyć, jaką w tej chwili ma twarz. Sicz! Zaporoże! Ciemne pasmo włosów zsunęło mu się na skroń. Takiej namiętnej, takiej naprawdę stepowej twarzy Wachicki w życiu jeszcze nie widział.“(3)
perlit |Portal Sportowo Bukmacherski |Konto bankowe
„Niestety, po stokroć niestety! Temu zdarzeniu nie mogło towarzyszyć uczucie strachu, zbyt było to nonsensowne! — Leon pamiętał, że patrząc w lufę, czuł tylko dyskomfort. Niewygodę ogłupienia, jeżeli można tak rzec. Trwało to dość długo, ale... ale o ile sobie przypominał i o ile teraz mógł to w głowie odtworzyć... jak gdyby uczuł się trochę ośmieszony A może w istocie i był ośmieszony. O... o... O.J — jęknął.
Fala moralnego katzejammeru, najgorsza odmiana glątwy, jaka jest możliwa, jakby chlusnęła mu w twarz — wydało mu się nagle, że wczoraj popełnił coś niehonorowego, że może przyłapano go niemal na nieuczciwości. Wstyd. Wstyd! O... o... Ale na stole w jego numerze stało jeszcze kilka butelek. Zerwał się więc i odkorkował cztery na raz. Szklanka jasnego piwa i czarnego porteru, jeszcze szklanka. 1 naraz, zastygły w obrzydliwym bezruchu, paradny hotelowy pokój ruszył w przestrzeń, jak gdyby był przyczepiony do lokomotywy. Uczuł się lepiej i wrócił do łóżka. Była taka upalną noc, że się przykrywał samym prześcieradłem. I co jeszcze i co... zapytywał się. Wtem znowu uniósł się na poduszkach... A niech cię! pomyślał.
Bo oto nagle zobaczył inny obraz
...Z tym samym podpułkownikiem już jest w najlepszej komitywie. Już obaj wstali od stołu i oto stoją we framudze wąskiego okna, zwróconego na ciemne warszawskie podwórko, nad którym jarzą się światełka innych wąskich okienek. Podpułkownik podsuwa ku niemu twarz. Coś mu mówi prawie szeptem. Łączy już ich wypity wspólnie Baczewski. Leon nic nie może zrozumieć. Co, co, że jak Wydało mu się jednak, że ułan mówi doń coś bardzo ważnego. Bo proszę zobaczyć, jaką w tej chwili ma twarz. Sicz! Zaporoże! Ciemne pasmo włosów zsunęło mu się na skroń. Takiej namiętnej, takiej naprawdę stepowej twarzy Wachicki w życiu jeszcze nie widział.“(3)
perlit |Portal Sportowo Bukmacherski |Konto bankowe