Wzrok Airda powędrował
wczasy odchudzające |miejsca na wesele |Eizo FlexScan EV2411W
„Wzrok Airda powędrował tą prostą linią przesuwając się z dachu na skały. Ściągnął brwi. A jeśli pogłoska odpowiada prawdzie — rozmyślał. — Jeśli jednak te święte skały zamieszkuje legendarny Duch Wielkiej Białej Śmierci A jeżeli ten Duch nie jest duchem tylko, ale prawdziwą, żywą kobietą, jak twierdzą niektórzy A może, kto wie, w tych właśnie skałach kryje się odpowiedź na zagadkę śmierci Cranfielda i ślad po córce Cranfielda
Mervyn Aird opuścił powieki; jeszcze sekunda, a myśli roztopią się w sennych marzeniach.
Z biura naczelnika obszaru rozległy się nagle głębokie tony gongu, w który co godzina uderzał tubylczy wartownik. Aird rozwarł oczy, uniósł się gwałtownie, podniósł terai, którym chronił się przed moskitami, i gwizdnąwszy na psa, ruszył zygzakowatą ścieżką w kierunku biura.
W parę minut później stał przy swoim biurku ocierając pot z czoła; podszedł do sterty zakurzonych papierów wysokości jakichś trzech stóp i, wydobywszy z niej paczuszkę związaną czerwoną tasiemką, położył ją na biurku.
— Gdyby... — szeonął wertując kartki — ba, gdyby...! Czy ta stara legenda może być prawdą Jeśli Cranfield rzeczywiście ożenił się i z tego małżeństwa urodziła się córka, to przecież w aktach urzędu naczelnika obszaru musiałby pozostać jakiś dokument albo zapis A przecież tego dziecka nikt nie widział!“(14)
Aparat cyfrowy |Cennik usług budowlanych |Najlepsze Teledyski w Sieci
„Wzrok Airda powędrował tą prostą linią przesuwając się z dachu na skały. Ściągnął brwi. A jeśli pogłoska odpowiada prawdzie — rozmyślał. — Jeśli jednak te święte skały zamieszkuje legendarny Duch Wielkiej Białej Śmierci A jeżeli ten Duch nie jest duchem tylko, ale prawdziwą, żywą kobietą, jak twierdzą niektórzy A może, kto wie, w tych właśnie skałach kryje się odpowiedź na zagadkę śmierci Cranfielda i ślad po córce Cranfielda
Mervyn Aird opuścił powieki; jeszcze sekunda, a myśli roztopią się w sennych marzeniach.
Z biura naczelnika obszaru rozległy się nagle głębokie tony gongu, w który co godzina uderzał tubylczy wartownik. Aird rozwarł oczy, uniósł się gwałtownie, podniósł terai, którym chronił się przed moskitami, i gwizdnąwszy na psa, ruszył zygzakowatą ścieżką w kierunku biura.
W parę minut później stał przy swoim biurku ocierając pot z czoła; podszedł do sterty zakurzonych papierów wysokości jakichś trzech stóp i, wydobywszy z niej paczuszkę związaną czerwoną tasiemką, położył ją na biurku.
— Gdyby... — szeonął wertując kartki — ba, gdyby...! Czy ta stara legenda może być prawdą Jeśli Cranfield rzeczywiście ożenił się i z tego małżeństwa urodziła się córka, to przecież w aktach urzędu naczelnika obszaru musiałby pozostać jakiś dokument albo zapis A przecież tego dziecka nikt nie widział!“(14)
Aparat cyfrowy |Cennik usług budowlanych |Najlepsze Teledyski w Sieci